Biegły Sądowy neguje wiarygodność opinii RODK!

Rok po zakończeniu sprawy rozwodowej, w sprawie karnej ponownie, tym razem na wniosek sędzi, która najwyraźniej usilnie próbuje ochronić oskarżoną (matkę dzieci) przed wyrokiem skazującym, zostaję poddany badaniom przez Biegłego Sądowego - psychologa przy Sądzie Okręgowym w W-wie.

Biegły zapoznaje się z aktami spraw (w tym sprawy rozwodowej), a w szczególności bardzo dokładnie analizuje opinię RODK, w której odnajduje cały szereg rażących sprzeczności i nieprawidłowości dokonanych na moją szkodę przez biegłych RODK.

Wielostronicowa, bardzo dokładna analiza biegłego jest porażająca, a dla matki wręcz druzgocąca.
Nie pozostawia ona najmniejszych wątpliwości, że opinia RODK zawiera nieprawdziwe tezy, liczne przeinaczenia, domniemania, błędy, kłamstwa i sprzeczności - jednym słowem opinia RODK została przez biegłe zmanipulowane na moją niekorzyść i jest fałszywa!

Co więcej ktoś wreszcie dostrzega zachowania matki dzieci, które w końcu zostają nazwane po imieniu.
Odzyskuję nadzieję na lepsze jutro.

Ocena oskarżyciela prywatnego (ojca dzieci)

Analiza akt pozwala na akceptację wypowiedzi oskarżyciela: Takie cechy są właściwe dla psychologicznie wiarygodnych wspomnień.

Wnioski:

Ocena oskarżonej (matki dzieci)

Opis zachowania oskarżonej (możliwy do częściowej weryfikacji) pokazywałby ją jako: Ostatnią cechę ujawniła podczas przesłuchania 20.05.2011r.: Jeżeli założyć prawdziwość skarg Dariusza [***] (a to zostało przez Sąd potwierdzone ponad wszelką wątpliwość - wina oskarżonej została udowodniona), to:

Informacje z przesłuchania

Przesłuchanie rozpoczęło się od gwałtownego wystąpienia oskarżonej, zarzucającej oskarżycielowi wywołanie publicznej sceny w szkole "aby mnie psychicznie dodatkowo pogrążyć", pytaniem do sądu, "czy on łamie zakaz?" (dot.niejawnego postępowania w tej sprawie).

Można zauważyć, że oskarżona okazała wzorzec zachowania opisywany we wcześniejszych skargach - jej wystąpienie było nagłe, mocno emocjonalne, nie poprzedzone jakimkolwiek zwiastunem rozstroju.
Oskarżyciel prywatny ustosunkował się do wypowiedzi oskarżonej.
W jego ujęciu była to kolejna szykana wymierzona w jego władzę rodzicielską, dokonana z lekceważeniem norm współżycia (publiczna, właśnie mocno teatralna i niewybredna scena).

Na pytanie o sens założenia sprawy oskarżyciel wyjaśnił:
"Od 6-ciu lat jedem ja i moje dzieci obiektem przemocy i agresji (...) Dzieci dzwonią do mnie z płaczem i mówią, że matka się nad nimi pastwi i żebym przyjechał. Przez wiele miesięcy nie mogłem się zobaczyć z dziećmi, nie wiedziałem nawet gdzie się znajdują. Żona nadużywa władzy rodzicielskiej. Uważam, że żonę jak i każdego innego dotyczy takie samo prawo i powinna ponieść karę".
Przy wypowiedzi o "dzwonieniu z płaczem" oskarżona okazała zmieszanie, odwróciła głowę, zaczerwieniła się.
Przy wypowiedzi oskarżyciela o reakcji byłej żony na uzyskanie zabezpieczenia - uśmiechała się.

Na poprzedniej rozprawie oskarżona przedstawiła swój punkt widzenia.
M.innymi zeznała: "Ja odmawiam Dariuszowi [***] wstępu do mieszkania, w którym mieszkam z dziećmi, nie życzę sobie tego".

Generalnie obie strony przedstawiają diametralnie różnie swoją rolę wychowawczą, opiekuńczą.
Podobnie odmiennie przedstawiają i interpretują te same incydenty. Ponadto istnieje jakościowa różnica relacji: Motywacją do złożenia obecnej skargi była zapewne w większym stopniu identyfikacja z dziećmi, potrzeba zaspokojenia rodzicielskich instynktów niż zemsta, chęć dokuczenia.
Konflikt między stronami wydaje się na tyle głęboki, że wzajemnym stosunkom niewiele może zaszkodzić.

Jeżeli założyć prawdziwość skarg Dariusza [***] (a to zostało przez Sąd potwierdzone ponad wszelką wątpliwość, wina oskarżonej została udowodniona), to oskarżona wykorzystuje dzieci do manipulacji. Zdolności do manipulacji już wykazała, chociażby przy sprawie opuszczenia mieszkania [***].

W tym przypadku proces [karny oskarżonej] miałby dla dzieci raczej pozytywny skutek - jako normujący ich sytuację.

Analiza opinii RODK

1. RODK: Najważnieszą dla dzieci osobą jest ich matka Taka sytuacja prawie na pewno wpłynęła na wybór matki przez dzieci, jako najważniejszej i najbliższej dla nich osoby.
Wybór ten nie musiał wskazywać na wyższe kompetencje wychowawcze, a właśnie na względną stabilizację życia, czyli większe sytuacyjnie spowodowane poczucie bezpieczeństwa w ciągu ostatniego roku.
Wspomniane twierdzenie było prawdopodobnie konkluzją z projekcyjnego testu Szyryńskiego, a zatem jest raczej przypuszczeniem, niż kategoryczną oceną.

2. Portret psychologiczny oskarżyciela prywatnego oparty był na kilku kryteriach: informacjach z akt, wywiadzie, od niego i oskarżonej, analizie testów.
Trzy z nich są metodami kwestionariuszowymi (Skala Postaw Rodzicielskich, DKO, EPQ-R), dwa - projekcyjne (test Kocha i Luschera).

Z wywiadu (RODK): "Małżonkowie rozstali się w maju 2009r. Renata F. wyprowadziła się razem z dziećmi ze wspólnego mieszkania (twierdzi, że została wyrzucona, mąż to neguje)".
O koncepcjach wychowawczych (RODK): "Jego stanowisko w tej kwestii jest niekonsekwentne - w pozwie rozwodowym wnioskował o podział dzieci, w piśmie procesowym zgodził się na ustalenie ich miejsca zamieszkania przy matce, choć zaznaczył, że ma wątpliwości, czy będzie to korzystne dla małoletnich".
O jego postawie (RODK): "Powód obecnie przyjął postawę konfrontacyjną, jest skoncentrowany na udowodnieniu winy żony, deprecjonowaniu jej w roli matki, szukanie wspólnych rozwiązań uważa za niemożliwe i niecelowe. Nie dostrzega, że przez nieustanne nagrywanie, wzywanie policji przyczynia się do eskalacji konfliktu i tworzenia atmosfery niekorzystnej dla dzieci".

W opinii (RODK) nie ma podanych wyników testów, są jedynie konkluzje, a te wydają się być dyskusyjne, a nawet nieprawidłowe.

Np. "... często komentuje zadania, robi dopiski, co świadczy o poczucziu niepewności, dążeniu do przedstawienia siebie w jak najlepszym świetle" - taki opis pokazuje raczej tendencje perfekcjonistyczne, pedanterię, prawie na pewno - zainteresowanie i zaangażowanie emocjonalne.

3. Psycholog (RODK) rozpoznała u oskarżyciela prywatnego histrioniczne zabudzenia osobowości - i znów nie podała bliższej podstawy.

Charakterystyka (RODK) nie jest jednak spójna:
"Konsekwentnie, z determinacją dąży do realizacji celów i planów oraz udowodnienia swych racji" - to nie są cechy właściwe dla osobowości histrionicznej, są z nią sprzeczne!

Podobnie ostatnia konkluzja (RODK):
"Chce mieć swobodę działania, co zapewnia mu poczucie kontroli nad sytuacją i wydarzeniami, chce być niezależny, całkowicie panować nad swoim losem".
Jedną z charakterystyk osobowości histrionicznej jest bowiem skłonność do ulegania sugestiom, a ponadto płytka uczuciowość, zmienność, a nie zaś determinacja.

Ponadto osobowość histrioniczna jest zauważalna przez dowolnego obserwatora, ponieważ to jest właśnie jej istota.
Osoby histrioniczne cechuje teatralność zachowania, starania o zwracanie na siebie uwagi, przesadna ekspresja, wypowiedzi emocjonalnie przesadne, ubogie w szczegóły.

Zaburzenia osobowości nie dotyczą zdolności poznawczych. Są definiowane jako utrwalone, nieprawidłowe wzorce zachowania, zaburzające przystosowanie, prawidłowe funkcjonowanie w społecznych rolach. Są z zasady problemem dla otoczenia, nie dla samej osoby, która postrzeba siebie jako naturalną. Osoby z zaburzeniami osobowości zachowują pełną sprawność umysłową. Zniekształcenia poznawcze są subiektywne, dotyczą samooceny, nieprawdziwych motywacji, oczekiwań, w niektórych przypadkach - lekceważenia prawdy (antyspołeczne zaburzenia osobowości).

Oskarżyciel prywatny prezentuje zupełnie inny wzorzec zachowania - jest: powściągliwy, drobiazgowy, uporządkowany.
Dlatego też opinia RODK, przynajmniej w odniesieniu do Dariusza [***] wydaje się nietrafna.


4. Ocena (RODK) konkretnych zachowań oskarżyciela prywatnego zdaje się wynikać z rozpoznania jego osobowości jako nieprawidłowej.
Powyższe nie musi być prawdą.
Głęboki konflikt między stronami nie ulega wątpliwości.
W przypadku, gdyby zachowanie oskarżonej odpowiadało opisywanemu przez oskarżyciela (a to zostało potwierdzone przez sąd uznaniem jej winy), jego postępowanie należałoby ocenić inaczej.

5. Analiza akt pozwala na akceptację wypowiedzi oskarżyciela. Test osobowości E.Mitteneckera i W.Tolmana - zawiera skalę kontrolną Samokrytyka / Brak samokrytyki, wskazującą na rzetelność w wypełnianiu testu / nieadekwatną zawyżoną ocenę.
Niskie wyniki w tej skali uniemożliwiają interpretację wyników jako zafałszowanych.
Dariusz [***] uzyskał w tej skali wynik na przeciętnym poziomie, zatem można mieć zaufanie do jego pozostałych wyników.

Zaprzeczył objawom neurotyczności i skłonności do reagowania na trudności psychiczne dolegliwościami somatycznymi, jak również do schizoidalnego wycofania.
W powyższych zakresach uzyskał skrajne wyniki. Wysokie wyniki również w skalach oceniających nastawienie społeczne, ekstrawersję. Ponadto raczej niemaniakalny, niedepresyjny, nieparanoidalny.
Generalnie profil spójny psychologicznie.

Wyniki wskazują na osobę psychicznie zdrową, z dobrym samopoczuciem, raczej ekspansywną, rozumiejącą innych, raczej altruistyczną.

6. Test zdań niedokończonych - wyniki:
Obraz własnej osoby w omawianym teście jest podobny jak w poprzednim.
Zdania wskazują na duże znaczenie dla Dariusza [***] wartości rodzinnych - poświęca im ponad 1/4 zdań.
Kilka z nich ma odniesienie ogólne, czy postulatywne, np. "Matka... powinna kochać swoje dzieci", "Najszczęśliwszy czas... spędzany z dziećmi", ale zdecydowana większość dotyczyła własnej sytuacji: "Chcę... móc wspólnie wychowywać moje córeczki", czy "Potrzebuję... porozumieć się z Renatą".

Dariusz [***] pozytywnie ocenia swoją przeszłość, kontakty z ludźmi, samego siebie.
Jedynym problemem ujawnionym w teście, był rozpad małżeństwa i limitowana opieka nad dziećmi - czuje niedosyt kontaktów.
W ocenach powściągliwy, nie przejawia agresji, ani pretensji.